Jan Henryk Sierociński, Franciszek Ksawery Szokalski i Władysław Drużyłowski, którzy szybko zaczęli organizacyjnie łączyć pozostałych polskich zesłańców i przygotowywać ich do walki. Zabiegi te były w tak zaawansowanym stanie, że wyznaczono dokładną datę wybuchu powstania, jednak tuż przed nim w roku 1836 grupa spiskowa została zdradzona i rozbita. Rosjanie skazali polskich jeńców na karę śmierci poprzez tłuczenie ciała kijami. Karę wykonano 7 marca 1837 roku. Podczas niej 11 głównych spiskowców publicznie rozerwano poprzez zadawanie ciosów kijami po całym ciele, dwunasty skazany cudem ocalał mimo otrzymania 6000 zasądzonych uderzeń.
Po kolejnym polskim powstaniu – powstaniu styczniowym na Zachodnią Syberię trafiło ok. 10 779 zesłańców. W omskim okręgu było ich wówczas 2 128. Znaczna część powstańców skazanych za udział w walkach została zatrudniona w fabrykach, które wykorzystywały katorżników jako siłę roboczą. Według dokumentów Polacy byli także zsyłani do miejscowości wiejskich, np. do wsi Kopiewo (Копево) w rejonie tarskimZasadniczo współcześnie rosyjski rejon odpowiada polskiemu powiatowi, zaś okręg gminie (nie mylić z okręgami wojskowymi). Zesłani polscy powstańcy nosili nazwiska m.in. Wołgowski, Żółtowski, Łysin i inne.