Fakt ten w Rzymie odebrano jako ewidentne przekupstwo Bestii. Wysłano do Jugurty pretora z zaproszeniem do Rzymu i prośbą złożenia wyjaśnień. Jugurta przybył do Rzymu, ale w chwili, kiedy zamierzał złożyć zeznania przed sądem ludowym, trybun ludowy z mocy przysługującej mu intercesji rozkazał mu zamilczeć. Było to oczywistym faktem na przekupienie, także owego trybuna, co jednak było dla Jugurty kolejnym jego sukcesem. Wkrótce jednak musiał uciekać z Rzymu, gdyż rozkazał zamordować wnuka Masynissy, Massiwę, który zaczął się starać o objęcie korony numidyjskiej.
Rok 110 p.n.e. był dla Rzymu niepomyślny; armia rzymska pod dowództwem legata Aulusa została rozbita pod Suthul i żeby uniknąć wycięcia w pień, zmuszona do hańbiącego przejścia pod jarzmem.
Dowództwo Gajusza Mariusza i zakończenie wojny jugurtyńskiej Senat owego pokoju nie przyjął i w 109 p.n.e. wybrano na konsula, a jednocześnie na dowódcę w wojnie z Jugurtą, Kwintusa Cecyliusza Metellusa. Jego zadanie było bardzo trudne, gdyż objął w dowództwo armię o niskim morale. W latach 109 p.n.e.-107 p.n.e. zdołał podbić całą Numidię, jednak nie udało mu się pojmać samego Jugurty. Wtedy jego oficer, Gajusz Mariusz zaczął zjednywać lokalnych ekwitów przeciwko nieudolnemu dowódcy i dzięki ich poparciu w Rzymie doprowadził do wybrania go na konsula w roku 107 p.n.e.