Trujące właściwości cisa były znane już w starożytności. Nazywano go „drzewem śmierci” twierdząc, że jest tak trujący, iż ten, kto zaśnie w jego cieniu, może umrzeć w czasie snuLudwik Frey: Cis pospolity. Niezwykły, chociaż pospolity [w:] "Polski region Pieniny" nr 03/2012 (zima), s. 70-75. Rzymski wódz i polityk Juliusz Cezar w swoich Komentarzach o wojnie galijskiej podał, że kiedy wódz pobitego przezeń ludu Eburonów, Katywulkus, „osłabiony wiekiem” nie mógł już kontynuować walki, otruł się sokiem z cisu (lub pijąc wino z kubka wykonanego z drewna cisowego). Przed morderczym działaniem cisa przestrzegał już w 2 połowie w swej De Materia Medica grecki lekarz i farmakolog Dioskurydes z Anazarby (podobno samo wąchanie gałązek mogło doprowadzić do zatrucia). Podobną opinię o cisie wyrażał w tym samym czasie Pliniusz Starszy w swojej Historii naturalnej. Rzymski lekarz greckiego pochodzenia Klaudiusz Galenus z górą sto lat później nazwał cis „podstępną trucizną”, czyhającą w igłach i jagodach na człowieka jak i na bezrozumne bydlęMaria Ziółkowska: Gawędy o drzewach, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1988, , s. 49-55.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Cis pospolity · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.