W piwnicy piekarni Stanisława Urbiczka w Dobrej pozostawiono 8 ciężko rannych żołnierzy radzieckich. Tego samego dnia wieś odbiły pododdziały 100 Dywizja Strzelców. Żołnierze Wehrmachtu rozstrzelali rannych czerwonoarmistów koło budynku poczty, a następnie spalili ich zwłoki wraz z szopą należącą do Mleczki. Niemcy mieli również dopuścić się egzekucji radzieckich żołnierzy w spalonym pałacu w Dobrej. W marcu 1945 żołnierze Wehrmachtu zamordowali także dwóch Polaków, którzy byli świadkami budowy schronów w lesie między Dobrą a Strzeleczkami. Jednym z nich był Włodzimierz Prokaziuk. W czasie działań wojennych zniszczeniu uległo wiele zabudowań około pałacowych oraz podupadł okazały park w stylu angielskim, który wraz z neogotyckim pałacem stanowią unikalny w skali regionu zespół pałacowo-parkowy. Zniszczony został budynek szkoły zbiorczej.
Od marca do maja 1945 powiat prudnicki znajdował się pod kontrolą radzieckiej komendantury wojskowej. 11 maja 1945 polska administracja przejęła władzę cywilną w powiecie prudnickim. Mieszkańcom Dobrej, posługującym się dialektem śląskim bądź znającym język polski, pozwolono pozostać we wsi po otrzymaniu polskiego obywatelstwa.