Po zwycięstwie rewolucji w Warszawie jej płomień miał być przeniesiony w głąb Imperium Rosyjskiego. Zdeterminowani spiskowcy mieli pociągnąć niezdecydowanych. „Ci którzy są dobrymi Polakami, pójdą do obozu, a resztę siłą się weźmie”, mówił Dąbrowski. Plan przewidywał wystąpienie rewolucyjne na 14 lipca 1862 roku (w rocznicę zdobycia Bastylii), w ścisłym porozumieniu z konspiracyjnymi organizacjami oficerów rosyjskich w Królestwie Polskim.

mały|upright|Jarosław Dąbrowski Plan po korektach (rozpoczęcie 20 sierpnia) został przyjęty w tajnym głosowaniu. Czerwoni uważali pośpiech za konieczny ze względu na wieści o nowym, liberalnym kursie cara (Aleksander Wielopolski w imieniu lojalistów negocjował w Petersburgu zakres autonomii, jaką Rosja skłonna była przyznać zachodnim kresom). Sukces Wielopolskiego spychałby radykałów na niebyt polityczny. W szybkim rozpoczęciu powstania Dąbrowskim kierowała wieść o wykryciu spisku przez władze carskie w wojsku (zostali aresztowani znajomi Dąbrowskiego: Łotysz: Jan Arnhold, Polak: Franciszek Rostkowski i Ukrainiec: Piotr Śliwicki, skazani w następstwie na śmierć i rozstrzelani w fosie Twierdzy Modlińskiej, 28 czerwca). Plan Dąbrowskiego nie zyskał uznania wśród białych i nie doszedł do skutku. Wkrótce potem Rosjanie rozbili spiski wśród żołnierzy rosyjskich.