Z powodu trudności z naprawami uszkodzonych pojazdów i brakiem możliwości ewakuacji, były one często wysadzane na miejscu.

Wiele problemów trapiących czołgi Sheridan w gorącym i wilgotnym klimacie Wietnamu zostało rozwiązanych, kiedy przydzielono je jednostkom kawalerii pancernej stacjonującym w Niemczech i USA. Nie występowały tam z taką ostrością problemy z amunicją.

Oprócz kawalerii pancernej, czołgi M551 posiadała też 82 Dywizja Powietrznodesantowa. Ich możliwości zrzutu z samolotu wykorzystywano jednak rzadko. Czołg nie był zrzucany w sposób tradycyjny – na spadochronie. Wykorzystywano w tym celu zestaw LAPES. Przewożony w ładowni samolotu pojazd zamocowany był pasami do fibrowej palety. Podczas niskiego i wolnego przelotu nad strefą lądowania otwierano spadochrony hamujące, które wyciągały pojazd z ładowni. Paleta przejmowała większość energii uderzenia o ziemię. Załoga lądowała oddzielnie na spadochronach.