W marcu 1223 statek, którym podróżowali, zawinął do chińskiego portu Ningbo.
Z zapisków Dōgena wiadomo, że został na statku przez pierwsze trzy miesiące, odwiedzając jedynie świątynie znajdujące się w pobliżu portu. Najprawdopodobniej chciał dobrze nauczyć się mówionego języka chińskiego, aby móc rozmawiać z chińskimi mistrzami. Niektóre źródła wskazują jednak, iż przyczyną przedłużającego się pobytu w Ningbo był spór Dōgena z władzami hierarchii zenistycznej co do jego miejsca we wspólnocie (nie chciano uznać wskazań buddyjskich Dōgena, otrzymanych na górze Hiei). Natomiast Myōzen od razu udał się do oddalonego o ok. 25 mil klasztoru Jingde (jap. Keitoku) na górze Tiantong (jap. Tendō), w którym ich wspólny mistrz Eisai przebywał trzydzieści lat wcześniej.
Później Dōgen dołączył do Myōzena. Klasztor Jingde (tradycji linji, jap. rinzai), którego przełożonym był Wuji Liaopai (jap. Musai Ryōha), był wówczas jednym z pięciu największych klasztorów w Chinach. W czasie, gdy przebywali tam pielgrzymi z Japonii medytowało wraz z nimi ponad pięciuset mnichów.