„celarium”) była zniszczona, a stodoła (łac „horreum”) wielka i w dobrym stanie.

Kolejna zachowana relacja z wizytacji pochodzi z 1509. Kokoszczyn miał wówczas granice zewsząd spokojne, z wyjątkiem Napachania, ponieważ jego mieszkańcy podorywują i zagarniają grunty wsi. Wizytacja wykazała, że sołtys i kmiecie z Napachania zagarnęli ostrów uprawiany przez Piotra Burdę, gdzie można wysiać kilka ćwiertni zboża. Odnotowano także 7 łanów kmiecych, z tego 5 łanów osiadłych. Czynsz z każdego łana wynosił jedną grzywnę oraz w naturze dwa koguty i 30 jaj. Folwark był dobry i wysiewano na nim po 4 małdraty na zimę i na wiosnę. Łąki dla regensa były wystarczające. Miejscowa karczma płaciła połowę grzywny oraz w naturze dwa koguty i 30 jaj. W wiejskiej karczmie warzono również wówczas lokalne piwo. Od każdej beczki wyszynkowanego piwa pobierano po 4 denary. Odnotowano także, że idący na wojnę wyrządzili we wsi szkody. Zachował się opis dworu i zabudowań wiejskich. Kmiecie skarżyli się na Mrowińskiego, że zmusza ich, aby mu orali po 3 dni w roku (zapewne w zamian za korzystanie z pastwisk).