Podczas niemieckiej okupacji, w trakcie operacji wysiedleńczej na Zamojszczyźnie, Sochy zostały spacyfikowane przez niemiecką ekspedycję karną. Miało to miejsce 1 czerwca 1943 roku. Z rąk funkcjonariuszy Schutzpolizei i SS zginęło wtedy co najmniej 181 mieszkańców, w tym wiele kobiet i dzieci. Dokładna liczba ofiar pacyfikacji Soch nie jest znana. Na tablicy cmentarnej w tej miejscowości możemy przeczytać, że 1 czerwca zabito 185 mieszkańców. Było to 88 mężczyzn, 52 kobiety i 45 dzieci. Jednak Władysław Sitkowski w książce pt. „Sochy dawniej i dziś” wyliczył, że podczas pacyfikacji zginęły 194 osoby. Wieś została niemal doszczętnie spalona. Podczas pacyfikacji Niemcy wykorzystali wsparcie lotnictwa.

Dramatowi Soch i mieszkańców w czasie masakry niemieckiej poświęcony jest tomik wierszy pod tytułem Wypalona dolina poetki Teresy Ferenc. Była ona świadkiem zagłady wsi – w trakcie pacyfikacji zamordowani zostali jej rodzice i krewni. O tragedii traktuje także książka Mała zagłada autorstwa Anny Janko, córki Teresy FerencAnna Janko, Mała zagłada, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2015, 261, s.: il.;