Krzyżowcy nie wykorzystali swego sukcesu i nie zaatakowali miasta. Zamiast tego postanowili czekać na posiłki pod dowództwem kardynała Pelagiusza. Opieszałość krzyżowców skłoniła Al-Kamila do przejęcia inicjatywy. W październiku 1218 flota muzułmańska zaatakowała krzyżowców, a kilka dni później do walki poszły też wojska lądowe. Atak Al-Kamila został odparty m.in. dzięki posiłkom z Francji. Po tej bitwie doszło do kilkumiesięcznego zastoju w działaniach wojennych. 29 listopada 1218 sztorm zniszczył znaczną część floty krzyżowców, a niedługo później w ich obozie wybuchła epidemia.

1219 2 lutego 1219 zdziesiątkowana armia krzyżowców przypuściła kolejny szturm na Damiettę, ale została odparta. Kilka dni później Al-Kamil został zmuszony do wycofania się spod miasta, aby udaremnić spisek jednego z emirów. Krzyżowcy wykorzystali sytuację i otoczyli Damiettę. Po kilkunastu dniach Al-Kamil powrócił wraz z armią, ale nie był już w stanie odzyskać dawnej pozycji. Przez kilka następnych miesięcy dochodziło do sporadycznych walk, ale krzyżowcy nie przeprowadzali kolejnych szturmów na miasto.