Podziałem zysku zajmował się szyper. Czynność ta odbywała się w dzień luźniejszy (np. w czasie sztormu) lub świąteczny (niedziela). Sam podział zysku był rodzajem spotkania towarzyskiego kończonego wspólnym posiłkiem i wypitkiem. Rola szypra była dziedziczna i z powodu jej wypełniania nie przysługiwały żadne dodatkowe zyski, wręcz przeciwnie, szyper musiał własnym sumptem przyszykować poczęstunek.

Istniał szereg reguł określających odstępstwa od zasady równości, np. właściciel łodzi otrzymywał większy zysk (ale o reperację łodzi musi dbać już sam), maszop żonaty otrzymywał zysk o 25% większy itp.

Solidarność przejawiała się z kolei w innych normach, np. wdowa, dopóki nie sprzedała sieci, łodzi itd. zmarłego męża i udostępniała je maszoperii, w której mąż miał swój udział, otrzymywała pewien zysk. Jeśli ktoś był ciężko chory, przez rok brał udział w podziale zysku, tak jakby był całkowicie sprawnym członkiem maszoperii; później, po roku, jego udział w zysku zmniejszony zostawał do połowy; jeśli zaś choroba wynikała z pijaństwa, jego udział przeznaczano dla biednych.