Historia wędrówki obrazu Matki Bożej Czuwającej do sanktuarium wyszyńskiego Zaczyna się od cudownego zdarzenia, zapisanego w księgach zakonu bernardynów w Kole. Pisze o tym również ks. Fr. Ligeza w swoich wspomnieniach z 1925, oto jego zapis. „Podług opowiadania O. Floriana Jaroszewicza, autora znanego dzieła „Matka Świętych Polska", obraz ten pochodzi z prywatnego domu jednego z obywateli pobliskiego miasteczka Koła. Gdy lenie (tj. posiadacz obrazu) w 1658 znajdując się w agonii bardzo rozpaczał o swoim zbawieniu wtedy dysponując go na śmierć świątobliwy reformat, o. Feliks Rydzyński wskazał mu naprzeciw wiszący obraz Matki Najświętszej, każąc mu zarazem powtarzać z głęboką wiarą słowa hymnu kościelnego: „Monstra Te esse Matrem" (Okaż, że jesteś Matką). Po kilkukrotnym powtórzeniu tego wołania pocieszył go Pan Bóg oczywistym znakiem, obraz, bowiem Matki Bożej ze ściany własną swą mocą przeniósł się przed oczy chorego i zawisł w powietrzu, czym pokrzepiony umierający szczęśliwie w Bogu dokonał żywota „Takim cudem wsławiony obraz zdobyła rodzina Gurowskich najpierw do swojej zamkowej kaplicy, by później ofiarować go kościołowi parafialnemu.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Wyszyna (województwo wielkopolskie) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.