Jednak wzajemne animozje były tak silne, że dały znać o sobie w obliczu zagrożenia tureckiego. Oto w roku 1671 regaliści skutecznie zablokowali uchwalenie przez sejm środków na obronę, ponieważ hetman Jan Sobieski był malkontentem. Konflikt z malkontentami przesłaniał wojnę z Turcją. Doszło nawet do tego, że król poparł bunt oddziałów regimentarza Stanisława Wyżyckiego, który wbrew rozkazom Sobieskiego opuścił Wołyń, pozbawiając go obrony. Król wyznaczył buntownikom leża zimowe w bogatym starostwie samborskim i wypłacił część zaległego żołdu. Wojsku Sobieskiego żołdu nie wypłacił. Rozdarte wewnętrznymi waśniami państwo nie było w stanie dać należytego odporu Turkom.
W roku 1672 Turcja wypowiedziała wojnę Rzeczypospolitej. Mimo to w Koronie zanosiło się na kolejną wojnę domową. Zgromadzona przy królu w Gołębiu szlachta zawiązała konfederację gołąbską pod marszałkostwem pisarza polnego koronnego Stefana Stanisława Czarnieckiego. Gołębianie zagrozili sądem prymasowi Mikołajowi Prażmowskiemu. Pozbawili go wszelkich stanowisk państwowych. Plądrowali dobra Jana Sobieskiego i jego krewnych. 22 listopada w Kobryniu konfederację zawiązało wojsko litewskie i opowiedziało się za gołębianami. Obecne przy Sobieskim w Szczebrzeszynie wojsko koronne zawiązało w jego obronie konfederację szczebrzeszyńską.