Odłączywszy się ze swym oddziałem od Czachowskiego, Gryliński pod Brodami opuścił oddział, który zaatakowany został niebawem przez jedną z kolumn Czengierego. Moskale podszedłszy pod drzemiące widety, nagle napadli na oddział. Kapitan żuawów Bogdan, b. oficer moskiewski, zastępujący Grylińskiego, czynił wszelkie starania, aby stawić skuteczny opór, lecz wśród zaskoczonego oddziału taki panował popłoch, że wszyscy co prędzej, odstrzeliwając się, w tył uchodzili, a mało kto do szeregu stawał. Bogdan sam ciężko ranny, uniesiony został z placu boju w głąb lasu. Oddział został rozbity, a około 80 ludzi zdołało połączyć się z Czachowskim.
2 grudnia 1863 w Brodyach piechota generała Bosaka, po noclegu na pobojowisku ociesęckiem, ruszyła pod dowództwem Bogdana na północ, aby tam operować w połączeniu z Rudowskim. W marszu natknął się Bogdan, jeszcze przed świtem 2 grudnia, w Brodach na kolumnę kapitana Steina, wysłanego z Radomia. Powstańcy natarli żywo na obozujących na dziedzińcu i gotujących jedzenie moskali i zranili 2 oficerów oraz kapitana sztabowego Masłowskiego. Jednakowoż Steinowi udało się szybko zebrać swoich ludzi i po krótkiej walce wśród ciemnej nocy odparł powstańców, którzy mieli w boju stracić 6 zabitych i 30 rannych.