Film Znaki odwilży były widoczne również w działalności filmowej Konwickiego. W 1956 objął on funkcję kierownika literackiego Zespołu Filmowego „Kadr”. W jego ramach zadebiutował jako scenarzysta filmu Zimowy zmierzch (1958) Stanisława Lenartowicza według własnej powieści, udzielał też wsparcia intelektualnego oraz artystycznego innym twórcom skupionym wokół „Kadru”; na podstawie jego scenariusza powstały również filmy Matka Joanna od Aniołów (1960) i Faraon (1966) Jerzego Kawalerowicza.

W międzyczasie jednak Konwicki podjął decyzję o stworzeniu własnego, osobistego filmu. Jak wspominał literat, „w 1956 roku runęła moja nadpiłowana gałąź i ja razem z nią. Gruchnąłem o ziemię, aż trzeszczały kości”. Dlatego też, kiedy około połowy 1957 roku „żegnany szyderstwem, przekleństwem, szczerym życzeniem złamania karku” Konwicki wybierał się nad morze z kilkoma przyjaciółmi, zamierzał nakręcić spontanicznie film, który odkłamałby jego twórczość. „Kadr” przyznał Konwickiemu niską sumę 10 tysięcy złotych w gotówce, 6 tysięcy metrów taśmy oraz kamerę Arriflex dla operatora Jana Laskowskiego.