W 1427 Małgorzata żona Franciszka ze Stęszewa pozwała Mikołaja plebana z Bukowca o szatę żółtego koloru podbitą wilczymi skórami wartości 3 grzywien, o 3 grzywny szer. groszy za konia półsiwego, o 7 wiardunków otrzymanych od Gołego Jana ze Stęszewa, o 23 kamienie ziół do produkcji sukna, zabranych przezeń po zgonie Andrzeja syna Małgorzaty, a do niej należących prawem bliższości. W 1449 pleban Piotr był w sporze z sołtysem bukowieckim o to, że sołtys zniesławił go, twierdząc, iż pleban pozostawił Eucharystię w Kąkolewie, a potem posłał służbę po nią i że odprawiał mszę bez wina. Pozew zarzucał także sołtysowi, że wpuścił on inwentarz do ogrodu plebana, czyniąc szkody na sumę pół grzywny. Pleban domagał się zapłaty 4 ćwiertni opłaty zwanej meszne po 10 groszy każda ćwiertnia. Z kolei sołtys zarzucił, że pleban po wizytacji archidiecezji grał w kości w karczmie pomimo zakazu. W sądzie pleban przyznał, że grał w kości ale nie na pieniądze, tylko „pro capillacione crinium, videlicet nyechaimego”. Z wyroku sądu za tą grę w kości pleban miał zapłacić 3 grzywny kary albo zgłosić się do więzienia do odsiadki. W 1451 pleban Stefan był w sporze z Janem plebanem z Grodziska Wielkopolskiego twierdząc, że wieś Sworzyce należała do parafii Bukowiec.