W połowie czerwca 533 cesarz Justynian wysłał z Konstantynopola drogą morską główną armię inwazyjną pod dowództwem Belizariusza, liczącą 18 000 ludzi. Zebrano ją na pokładzie około 500 transportowców, pod osłoną blisko stu okrętów wojennych (dromonów). Cała wyprawa miała liczyć wraz z marynarzami blisko 30 000 ludzi. Pod koniec sierpnia tego roku flota Belizariusza dotarła do zatoki Mała Syrta. Wojska Wandalów, mimo że dużo liczniejsze, ustępowały wojskom Bizancjum pod względem uzbrojenia i wyszkolenia.
Na wieść o zbliżaniu się wojsk cesarskich król rozkazał stracić uwięzionego Hilderyka i jego stronników, choć oszczędził jego dzieci. Obie armie spotkały się pod Ad Decimum, gdzie Gelimer przygotował zasadzkę. Jednak w bitwie pod Ad Decimum, stoczonej 13 września 533 roku, Belizariusz pokonał źle zorganizowaną armię Wandalów. Do klęski wydatnie przyczynił się brat króla Ammatas, który przedwcześnie wdał się w walkę z awangardą armii cesarskiej i został pokonany zanim przybyły główne siły wandalskie. Po tej porażce Gelimer pozostawił słabo ufortyfikowaną, stołeczną Kartaginę na łasce wroga i sam wycofał się na zachód oczekując posiłków z Sardynii, skąd miały wrócić zajęte wcześniej tłumieniem buntu doborowe oddziały pod wodzą kolejnego brata królewskiego, Taty.