W 1876 roku odkryto bogato wyposażony grobowiec. Sensację wzbudziły jednak bardzo dobrze zachowane szczątki jednej z trzech pochowanych tam osób. Głowa wciąż posiadała skórę i ścięgna, tak, że można było rozpoznać rysy twarzy. Polecono sporządzić portret głowy, a później podjęto próbę przeniesienia szczątków do muzeum w Atenach. Wysiłek okazał się daremny – kości nie wytrzymały kontaktu z powietrzem i transportu.
Na podstawie odnalezionych skarbów, jak i też zagadkowo dobrze zachowanej głowy zrodziły się pytania o związki Myken w tamtym okresie (XVI wiek p.n.e.) z Egiptem. Ciało prawdopodobnie zostało poddane pewnemu rodzajowi mumifikacji. Zastanawiające są znalezione przedmioty przywodzące na myśl te wykonywane nad Nilem – złota maska, kryształowy puchar w kształcie kaczki, klinga ozdobiona sceną polującego kota na kaczki w trzcinie przypominającej zarośla papirusu. Klinga ta z pewnością była jednak wyrobem miejscowych rzemieślników. Technika nakładania metalu na metal była wykonywana niemal wyłącznie w kulturze mykeńskiej w tamtym okresie.
Jedną z prób interpretacji jest przypuszczalna pomoc jakiej udzielili mykeńczycy Egiptowi w czasie najazdów Hyksosów na ten kraj właśnie w XVI wieku p.n.e.