Daszewski, ciął mnie umyślnie szablą po szyjej, a że była u mnie misiurka, rozciął mi oną misiurkę na dłoń wszerz (...) Wymowę uczynił: „Jam – powiada – rozumiał, że to Tatarzyn”. A obok w wojsku z panami jechałem. Jeśliż to nie czyja umyślna sprawa? Cytat za: W. Biernacki Żółte Wody, Korsuń 1648, Bellona, Warszawa 2004.. Chmielnicki szukał bezskutecznie sprawiedliwości w polskich trybunałach, a nawet u królaPodczas poselstwa do Warszawy Chmielnicki uzyskał przywilej monarszy (wystawiony 22 lipca 1646), nadający mu oficjalnie majątek Subotów. Przywilej nie został wyegzekwowany wskutek intryg Czaplińskiego, który podrobił dokumenty, świadczące o tym, że majątek ten był wcześniej prywatną własnością hetmana Koniecpolskiego (a więc król nie miał prawa dysponować własnością prywatną).. Kiedy to nie poskutkowało, postanowił wymierzyć sprawiedliwość własnymi rękoma.
Chmielnicki postanowił wykorzystać wrzenie na kozaczyźnie i pomścić krzywdy własne i całego wojska zaporoskiego.