5 sierpnia 1944 w rozmowie ze Stanisławem Mikołajczykiem zaprzeczył, jakoby w Warszawie wybuchło powstanie: Żadnych walk w Warszawie nie było. W Warszawie panuje zupełny spokójT. Żenczykowski, s. 21.. Jednak już 1 września, przemawiając w Lublinie, obarczył odpowiedzialnością za wybuch powstania rząd RP na uchodźstwie, stwierdzając: Tragedia Warszawy to również złowrogi wynik nieodpowiedzialnej i podstępnej gry, podjętej przez klikę sanacyjną, która z brudnych pobudek żądzy władzy nad narodem dała hasło do przedwczesnej, nieprzygotowanej, beznadziejnej i nieuzgodnionej z sojusznikami walki powstańczejT. Żenczykowski, s. 26.. 11 września 1944 podczas obrad KRN, omawiając dotychczasowy sukces rządów PKWN, potępił zwolenników rządu londyńskiego: Na szczęście w narodzie naszym jest tylko garstka warchołów, od których cały naród odwraca się z odrazą i wzgardą. Szeregi ludzi dobrej woli, którzy dotychczas ulegali podszeptom tej gry bankrutów, topnieją z każdym dniem i najbliższe tygodnie pokażą, że bankruci londyńscy są zupełnie sami, odizolowani całkowicie od naroduT. Żenczykowski, s. 56..
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Edward Osóbka-Morawski · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.