Ponieważ spłonka była umieszczona tuż za pociskiem, iglica musiała być bardzo długa, a podczas wystrzału działały na nią gazy prochowe o wysokiej temperaturze, co powodowało jej częste pękanie. Dreyse zastosował w swojej broni pocisk ołowiany w sabocie papierowym. W teorii sabot miał odpadać od pocisku po opuszczeniu lufy, w praktyce nie zawsze następowało rozdzielenie sabotu i pocisku, a w rezultacie cierpiała na tym celność.

W 1870 roku wybuchła wojna francusko-pruska. Armia pruska uzbrojona w karabiny Dreyse starła się podczas niej z armią francuską uzbrojoną w karabiny Chassepot Mle 1866. Były one, podobnie jak karabiny Dreyse, bronią odtylcową na amunicję w łusce spalającej się, ale posiadały kauczukowe uszczelniacze zamka zwiększające donośność i celność.

Pomimo posiadania gorszej broni armia pruska wygrała wojnę, ale natychmiast po jej zakończeniu podjęto decyzję o wprowadzeniu do uzbrojenia nowego karabinu pozbawionego wad poprzednika.