Zdawano sobie sprawę ze strategicznego znaczenia Morza Północnego w wypadku wybuchu konfliktu zbrojnego. Próbna mobilizacja w lecie 1914 roku zgromadziła w Scapa Flow flotę, przemianowaną potem na Grand Fleet: 21 okrętów liniowych, 8 pancerników (przeddrednotów), 4 krążowniki liniowe, 8 krążowników pancernych, 9 krążowników, 4 krążowniki lekkie, 42 niszczyciele.
I wojna światowa Niemiecki atak na neutralną Belgię oznaczał wypowiedzenie wojny przez Wielką Brytanię. Przystąpiono do gorączkowej rozbudowy bazy morskiej w Scapa Flow. Ponieważ nie było odpowiednich budynków na lądzie, komenda portu, sztab floty itd. mieściły się na pokładach specjalnie sprowadzonych statków. 1 września 1914 roku miał miejsce incydent ironicznie nazwany "pierwszą bitwą o Scapa Flow". Dostrzeżono rzekomo peryskop okrętu podwodnego, w związku z czym rozpoczęto ostrzał, a następnie cała flota wyszła w morze. Identyczna sytuacja wydarzyła się w nocy z 17 na 18 października. Mimo że oba alarmy były najprawdopodobniej fałszywe, pokazały, że okręty zgromadzone w Scapa Flow mogą być zagrożone atakiem podwodnym, brak jest odpowiednich zabezpieczeń i możliwości zwalczania okrętów podwodnych.