Abisyńczycy zabili dominikanina i ochotnika Czarnych Koszul, ojca Reginaldo Giulianiego, który zginął, gdy udzielał ostatniego namaszczenia rannym. Miał opaskę Czerwonego Krzyża. Przed ciosami osłaniał się małym drewnianym krzyżem. Odznaczono go pośmiertnie złotym medalem za odwagę. Nad rzeką Calamino sanitariusz 1 Dywizji Czarnych Koszul, szeregowiec Andrea Billi został zastrzelony przez snajpera, gdy próbował pomóc rannym. Wraz z nim ranni zostali sanitariusze Mario Marri i Luigi Segoni. Wszyscy nosili oznaczenia Czerwonego Krzyża.

O nadużyciach strony etiopskiej pisał polski korespondent Roman Fajans, wspominając m.in. o ostrzeliwaniu włoskich samolotów z budynków oznaczonych symbolami Czerwonego KrzyżaRoman Fajans, Na frontach Absynji, Instytut Wydawniczy Bibljoteka Polska, Warszawa 1936, s. 196.. W efekcie Włosi zaczęli atakować pojazdy oznaczone symbolem MCK. Ponadto symbole Czerwonego Krzyża służyły Etiopczykom do zamaskowania składów paliw i amunicji.