Robili je na komputerze Amiga 500, wokale natomiast nagrywali magnetofonie z funkcją karaoke.

Początkujący muzycy nadali sobie pseudonimy: Rymsza został „Nestorem” (początkowo tytułował się „Wielesław-X”, przez pewien okres również „DJ Dick”), a Hoffmann „Afrojaxem” (początkowo „Pan Bełgot”, tymczasowo „Don Fiasco”).

Shit Lives Forever wydali w marcu 1995 roku swoje pierwsze demo, którego tytuł pozostaje nieznany, a drugie, zatytułowane Ura Fuckin’ Loser ukazało się w sierpniu tego roku. Z początku ich materiał stanowił typowy, samplowany hip-hop. Niezadowoleni z efektów wspólnego muzykowania koledzy zdecydowali się spróbować z graniem rap-metalu. W grudniu 1996 roku nagrali swoje trzecie demo, Fusion, które rozesłali do firm fonograficznych. Nie udało im się zainteresować sobą żadnej z nich.

Zniechęceni brakiem sukcesów oraz amatorskim brzmieniem własnych utworów, Nestor i Afrojax postanowili zmienić swoje podejście do muzyki. Zdecydowali się wrócić do hip-hopu, lecz wykonywanego w inny sposób. Zakupili „żywe” instrumenty, na których postanowili nauczyć się grać, postarali się również o wykształcenie muzyczne (np. Nestor zapisał się do szkoły muzycznej, do klasy trąbki).