W latach 80. XX wieku powstała wokół logo firmy legenda miejska, według której stare logo firmy, było oparte na symbolice satanistycznej. Jako dowód na to stwierdzenie przytaczano cytaty z Biblii, m.in. Apokalipsa 12:1: Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. Jako że stare logo P&G przedstawiało profil mężczyzny, skierowany ku księżycowi i otoczony trzynastoma gwiazdami, niektórzy uznali, że jest to satanistyczna parafraza wcześniej cytowanego fragmentu Apokalipsy, która odpowiada analogicznemu fragmentowi z tzw. Biblii Szatana. Samo przedsiębiorstwo stanowczo zaprzeczało takiej interpretacji jego logo.

P&G toczyło nawet w tej sprawie szereg procesów sądowych o zniesławienie wytaczane zarówno osobom fizycznym jak i konkurencyjnym przedsiębiorstwom, co jednak, mimo ich wygrania, pogłębiło tylko wiarę wielu ludzi w słuszność tej legendy. Jedna z szerzących się plotek głosiła, że firma rzekomo wytoczyła proces znanemu prezenterowi telewizyjnemu , który rzekomo miał w swoim „Saturday's Show” przeprowadzić wywiad z byłym prezesem zarządu P&G, w którym ten miał przyznać, że logo ma istotnie podtekst satanistyczny.