Po odejściu Karpińskiego stworzony przez niego zespół rozwinął konstrukcję i poprawił niedoskonałości K-202, udoskonalona wersja była produkowana następnie pod nazwą MERA-400.

Konstruktorowi odmawiano wyjazdu za granicę. W 1978 Karpiński wyjechał na Warmię, gdzie pod Olsztynem (w Dąbrówce Wielkiej) zajął się hodowlą drobiu i trzody chlewnej. W 1981 władze nie zgodziły się na objęcie przez niego stanowiska dyrektora ani przedsiębiorstwa Mera, ani Instytutu Maszyn Matematycznych.

Ostatecznie Karpiński wyemigrował na kilka lat do Szwajcarii, gdzie zaczął pracować dla Kudelskiego, znanego producenta profesjonalnych magnetofonów Nagra. W późniejszym okresie stworzył m.in. robota sterowanego głosem oraz pen-readera – skanera do wczytywania i czytania tekstu (po jednej linijce).

Powrót thumb|Grób Karpińskiego na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie Po powrocie do kraju w 1990 zamieszkał w Warszawie w swoim domu, z rodziną córki. W 2003 roku przeniósł się do Wrocławia. Był m.in. doradcą ds. informatyki ministrów Leszka Balcerowicza i Andrzeja Olechowskiego. Próbował bez powodzenia wdrożyć w Polsce produkcję pen-readeraWedług PAP w lipcu 1991 r. Zakłady Urządzeń Technologicznych w Szczytnie miały rozpocząć seryjną produkcję w liczbie 10 tysięcy miesięcznie. oraz kas fiskalnych.