NB-36H posiadał zamontowany na pokładzie reaktor, który nie był źródłem zasilania silników, ale służył do badań nad osłonami antyradiacyjnymi. W trakcie prac wstępnych zmieniono nazwę programu z NEPA na ANP (skrót od Aircraft Nuclear Propulsion, nuklearny napęd lotniczy).

Chociaż założenia programowe wyglądały bardzo obiecująco, to inżynierowie pracujący nad projektem napotkali bardzo poważny problem techniczny dotyczący budowy odpowiedniego reaktora. Rozważano budowę dwóch typów reaktorów, wolnego, czyli najpopularniejszego typu, w którym neutrony są spowalniane przez moderator, którym była woda lub grafit, oraz szybkiego z neutronami o większej prędkości, bez moderatora, gdzie czynnikiem chłodzącym jest ciekły metal lub ciekłe sole. Pierwszy z reaktorów musiał być ekranowany tarczą betonową o grubości od 1,5 do 3 metrów, która ważyła około 200 ton, czyli o wiele więcej niż był zdolny unieść bombowiec B-36H. Szybki reaktor natomiast, wymagał ekranowania tarczą betonową o grubości około metra, co dawało masę około 50 ton, ale generowane przez niego temperatura około 1100 °C była cztery razy wyższa niż w reaktorze wolnym.