Inicjatywa spotkała się z przychylnym przyjęciem emigracji i poparciem władz francuskich. Zaczęto zbierać fundusze. Jan Ledóchowski przekazał na rzecz szkoły sumę 29 tysięcy frankówByła to olbrzymia suma – na przykład dobrze prosperująca w środowisku szlachty normandzkiej rodzina Józefa Konstantego Ramotowskiego, porucznika drugiego pułku piechoty liniowej, osiągała w tym okresie dochody na poziomie 5 tysięcy franków rocznie, a pułkownik Józef Święcicki – ostatni dowódca słynnego czwartego pułku piechoty liniowej żył w Paryżu z zasiłku w wysokości 75 franków miesięcznie.. Koncert Fryderyka Chopina z kwietnia 1843 również dostarczył poważnych sum pieniędzy. Szkołę wspomógł Komitet Polsko-Francuski generała Lafayette'a i Nikołaj Turgieniew, dekabrysta, emigrant rosyjski, syn pisarza Iwana Turgieniewa. Nie żałował funduszy na utrzymanie szkoły Ksawery Branicki. Władze francuskie ufundowały stypendia dla początkowo pięćdziesięciu, a później stu uczniów.

W tej sytuacji w 1843 szkoła została przeniesiona do Paryża na ulicę Fossés Saint Jacques i stała się samodzielną polską placówką szkolną z własnym personelem i programem nauczania.