O, to panu powiem!Zbigniew Aniszewski: „Spieprzaj pan”? Panie, bo pan się prawdy boisz!Lech Kaczyński: [z wnętrza samochodu, przez uchylone drzwi] Spieprzaj, dziadu!Zbigniew Aniszewski: [do dziennikarzy] Ale jak tak się można odzywać: „spieprzaj pan”? Ja się grzecznie spytałem człowieka!

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” w dwa dni po zajściu Lech Kaczyński wyjaśniał:

Po latach, na łamach książki pt. Alfabet braci Kaczyńskich z 2006, będącej wywiadem rzeką (przeprowadzili go Michał Karnowski i Piotr Zaremba), Lech Kaczyński tak opisał tę sytuację z 2002 i osobę, do której się zwrócił:

Część mediów oraz polityków komentujących to zajście zaznaczała, że ich zdaniem Kaczyński bez przyczyny zaatakował „bezbronnego wyborcę” (Bogdan Socha, Samoobrona), „mężczyzn z reklamówkami” (IDG), „kilku jegomościów z plastikowymi reklamówkami” („Gazeta Wyborcza”).

Wykorzystanie Hasło to było wykorzystywane ponownie w 2005 roku, kiedy zostało nagłośnione przed wyborami parlamentarnymi oraz prezydenckimi.