Miesiąc po opuszczeniu Saint Barnabas, Cullen podjął pracę w Warren Hospital w Phillipsburgu, gdzie zamordował trzy starsze kobiety, podając im dużą dawkę leku na serce – digoksyny. Jego ostatnia ofiara przed śmiercią powiedziała, że „podstępny pielęgniarz” wstrzyknął jej lek, gdy spała. Jednak członkowie rodziny i pracownicy służby zdrowia w szpitalu odrzucili jej skargi jako bezpodstawne. Pacjentka wkrótce potem zmarła.

Rok później, po rozwodzie z żoną, Cullen przeprowadził się do mieszkania w piwnicy w Phillipsburgu. Twierdził później, że w 1993 roku chciał rzucić pracę w pielęgniarstwie, ale zasądzone przez sąd alimenty zmusiły go do jej kontynuowania. W marcu 1993 roku Cullen włamał się do domu współpracowniczki, gdy ona i jej mały syn spali, ale uciekł nie budząc ich. Następnie zaczął prześladować kobietę, która złożyła na niego doniesienie na policji. Cullen przyznał się do wtargnięcia do domu i otrzymał rok więzienia w zawieszeniu. Dzień po aresztowaniu podjął próbę samobójczą.