Wkrótce po Śniadaniu w futrze Meret wystawiła w Bazylei inny „przedmiot surrealistyczny”, zatytułowany Ma gouvernante - my nurse - mein Kindermädchen. Jednak po sukcesie odniesionym w 1936 roku, dla Meret nadszedł długi, 18-letni czas kryzysu, depresji, twórczej niemocy. Wróciła do Szwajcarii. Nadal utrzymywała towarzyskie stosunki z paryskimi artystami, próbowała studiować. Nawet wystawiała, w tym tak efektowne dzieło jak pokazany w 1939 roku w Paryżu na wystawie fantastycznych mebli, wsparty na ptasich nogach stolik ze śladami ptasich łap na złoconym blacie. Tworzyła jednak bardzo mało. Niezadowolona wiele rzeczy niszczyła lub porzucała je nieukończone. Złą passę przełamała dopiero słynnym przyjęciem, Festin, powitaniem wiosny, które, powtórzone w grudniu 1960 roku na paryskiej wystawie „Exposition inteRnatiOnale du Surréalisme” – czyli EROS, stało się prowokującym spektaklem o perwersyjnych kontekstach i jako artystyczno-towarzyska sensacja, zyskało rozgłos medialny. Od tamtej pory Oppenheim znów wykonywała surrealistyczne obiekty, często powielane, ale też malowała, rysowała, rzeźbiła, projektowała luksusową biżuterię. Pisała wiersze. Coraz bardziej ceniona, już nie tylko jako autorka Śniadania w futrze.