Rok 2003 W chwili trafienia pierwszego albumu do ogólnej sprzedaży, Fall Out Boy był już zakontraktowany z inną wytwórnią – florydzką Fueled by Ramen, która musiała najpierw siłować się pewien czas z Island Records, by wywalczyć względy członków Fall Out Boy i przekonać ich do współpracy. Zespół z Illinois zyskiwał coraz lepszą markę. Niebawem został również rozwiązany ostatni problem personalny – od dłuższego czasu zespół miał problemy z dobraniem właściwego perkusisty, ci, z których usług korzystano próbnie, nie spisywali się najlepiej, zaś Patrick Stump czuł się już na wokalu dostatecznie dobrze i nie było sensu zmieniać jego roli w kapeli. Dlatego też zaproszono do współpracy Andy’ego Hurleya; zresztą nieprzypadkowo jego, gdyż doskonale znał go Pete Wentz– wcześniej grali razem w metalcore’owym Racetraitor; do tego Andy grał na bębnach w Project Rocket, gdy ci tworzyli z Fall Out Boy wspomniany wspólny EP. Wykrystalizował się więc ostateczny skład zespołu.