Tam też zapoznał się z Sutrą Lotosu, uważaną przez wyznawców Nichiren za najważniejszą, lecz rozczarowała go, gdyż stwierdził, że „składa się tylko z prostych opowieści o przyczynie i skutku”.
W wieku lat 19 trafił podczas swoich studiów na opowieść o mistrzu chan Yantou Quanhuo, brutalnie zamordowanym przez bandytów. Hakuina opowieść przygnębiła, gdyż nagle poczuł, że nawet tak wielki mnich nie może ustrzec się krwawej śmierci. Jak więc on, prosty mnich, mógł sądzić, że klasztorne życie uchroni go przed piekłem w następnym wcieleniu? Zarzucił więc zamiar zostania oświeconym mnichem, a nie chcąc wracać we wstydzie do domu, podróżował studiując literaturę i poezję. Gdy studiował wraz z poetą Bao, przydarzyło mu się coś, co pchnęło go z powrotem do monastycznego życia. Na dziedzińcu świątyni zobaczył wystawione mnóstwo ksiąg różnych szkół buddyzmu. Hakuin modlił się, aby dane mu było wybrać właściwą ścieżkę. Potem sięgnął i trafił na kolekcję opowieści zen z epoki Ming. Zainspirowany tym wydarzeniem poświęcił się praktyce zen.