Lemony Snicket kochał kobietę imieniem Beatrycze, z którą miał wziąć ślub. Prawdopodobnie mowa tutaj o Beatrycze Baudelaire – matce Wioletki, Klausa i Słoneczka. Nie wiadomo dlaczego nie doszło do ślubu, chociaż prawdopodobnie stało się to przez wrobienie Lemony’ego w skandale.
Po pożarze domu Baudelaire’ów i śmierci Beatrycze oraz Bertranda Baudelaire’ów Snicket poświęca swoje życie ponoć z przymusu, by opisać losy ich dzieci. Efektem tego jest Seria niefortunnych zdarzeń. Po napisaniu historii Wioletki, Klausa i Słoneczka oraz tym samym końcową historię Hrabiego Olafa on sam zaczyna pracować jako portier w wydawnictwie książek, w tym samym, gdzie pracuje Daniel Handler. Spisuje swoją autobiografię i kilka stronic wciska w ręce pracowników wydawnictwa z nadzieją, że jego historia zostanie wydana. Efektem tego jest Lemony Snicket: Nieautoryzowana autobiografia. W tym samym czasie „Dziennik Punctilio” wydaje na łamach swojej gazety nekrolog Lemony’ego Snicketa informując o jego rzekomej śmierci.