Cara Birrittieri, autorka książki What Every Woman Should Know about Fertility and Her Biological Clock, stwierdziła, że jest nieetyczne promowanie kobiet, które tak późno urodziły dzieci, ponieważ jej zdaniem może to wprowadzać kobiety w błąd, sugerując, że mają czas na zajście w ciążę, tymczasem w przekazie medialnym brakuje wielu informacji, jak np. o zastosowaniu cudzych jajeczek.
Kwestia macierzyństwa podkreślił, że mimo że doszło do ciąży, to Adriana Iliescu nie była biologiczną matką dziecka, ponieważ komórka jajowa nie pochodziła od niej. Kristen Philipkoski stwierdziła, że Adriana Iliescu była surogatką dla obcego DNA. W mediach często podkreślano obawy i nieufność wobec metody z powodu braku genetycznego powiązania między matką a dzieckiem.
Istnieją badania, które twierdzą, że związek genetyczny rodzica z dzieckiem nie ma wpływu na wychowanie dziecka, jak i takie, które twierdzą, że rodzice, którzy nie są spokrewnieni genetycznie z dzieckiem, są lepszymi rodzicami.
Przypadek Adriany Iliescu często przytaczany jest w badaniach i artykułach nt. ART, in vitro i macierzyństwa, zwłaszcza w kontekście bioetyki.