Małżeństwo księcia-regenta, najstarszego syna Jerzego III, z Karoliną Brunszwicką faktycznie nie istniało (małżonka księcia była z nim w faktycznej separacji i od wielu lat nie mieszkała w Wielkiej Brytanii). „Obowiązek” przedłużenia dynastii spadł na pozostałych książąt krwi królewskiej.
Wilhelm miał przewagę nad dwoma starszymi braćmi, gdyż nie mieli oni dzieci, a z żonami żyli w separacji. Istniała szansa, że Wilhelm, który jako marynarz miał lepsze zdrowie od starszych braci, przeżyje ich i zostanie królem. Najpierw jednak książę musiał znaleźć sobie żonę. Jego młodszy brat, książę Cambridge, został wysłany do Niemiec, aby znaleźć Wilhelmowi odpowiednią kandydatkę na małżonkę. Cambridge przywiózł bratu żonę spokojną, domatorkę i uwielbiającą dzieci. Była to księżniczka Adelajda, córka księcia Jerzego I z Saksonii-Meiningen, młodsza od Wilhelma o prawie 30 lat. Ślub odbył się 13 lipca 1818 r. Mimo posiadania już gromadki nieślubnych dzieci, Wilhelm miał z żoną tylko dwie krótko żyjące córki. Dwie inne ciąże żony zakończyły się poronieniami.