Na mundialu jego drużyna spisała się jednak przeciętnie – Paragwajczycy odpadli w fazie grupowej, zajmując w niej trzecią pozycję, po porażkach z Anglią (0:1), Szwecją (0:1) oraz zwycięstwie nad Trynidadem i Tobago (2:0).

Pod koniec życia (lata 2015–2017) był asystentem szkoleniowca José Cardozo – swojego byłego podopiecznego z kadry Paragwaju – w meksykańskich klubach Toluca, Chiapas i Puebla.

Zmarł niespodziewanie w Veracruz, kiedy to dostał zawału serca na płycie boiska obiektu Estadio Luis „Pirata” Fuente, w czasie przedmeczowej rozgrzewki przed rozpoczęciem spotkania ligi meksykańskiej pomiędzy tamtejszym CD Veracruz i Pueblą. Ruiz miał w tym meczu poprowadzić drużynę Puebli, w zastępstwie za zawieszonego dyscyplinarnie trenera José Cardozo. Pomimo udzielenia natychmiastowej pomocy medycznej i przetransportowaniu do miejskiej kliniki, po dotarciu do szpitala stwierdzono zgon 74-latka.

Obdarzony przydomkiem „Maño” (ze względu na pochodzenie; w hiszpańskiej mowie potocznej mianem „Los Maños” określa się mieszkańców Saragossy).