U bektaszytów zaznaczył się wyraźnie pewien synkretyzm doktrynalny; próbowali oni połączyć w jedną całość elementy islamu i chrześcijaństwa. Świadczy o tym choćby ich dhikr – rodzaj uczty sakralnej, podczas której spożywa się posiłek złożony z wina, chleba oraz sera.

Niektórzy religioznawcy naliczyli około 32 bractw derwiszów, nie wszystkie zakony przetrwały do dzisiejszego dnia, a rachunek komplikuje fakt rozpadania się tych bractw na niezliczone podzakony i podbractwa. Każde z nich rządzi się odrębnym regulaminem, przy czym jedni derwisze są ortodoksami, inni zaś odeszli daleko od takiej czy innej wersji „urzędowej” islamu. Na przykład w północnej Afryce żyją marabuci, którzy uprawiają specyficzną mistykę, podobnie zresztą jak mewlewici. Po arabsku murabit (marabut to forma zniekształcona) to po prostu ten, który mieszka w ribat, czyli klasztorze, w domu zakonnym.