Kampania przedwyborcza Koalicja obiecywała przede wszystkim zniesienie podatków i podwyższenie zasiłków socjalnych oraz rent i emerytur. Zapowiadano utworzenie nowych miejsc pracy i rozpoczęcie realizacji planu robót publicznych na którym skorzystaliby bezrobotni (przede wszystkim prace mają dotyczyć planów zbudowania mostu w Cieśninie Mesyńskiej, który łączyłby Kalabrię i Sycylię).
Silvio Berlusconi ostro krytykował lewicę. Zapowiadał, że Unia ma w swoich planach podniesienie podatków i jest ona zagrożeniem dla włoskiej demokracji. W czasie wystąpienia przedwyborczego mówił o lewicy: Mam zbyt wiele szacunku dla inteligencji Włochów, by móc wierzyć w to, że jest wśród nich tylu fiutów, którzy mogliby głosować przeciwko własnym interesom. Samego Romano Prodiego, w wystąpieniu telewizyjnym nazwał przydatnym idiotą, który użycza swej twarzy dobrodusznego proboszcza lewicy, składającej się w 70 procentach z komunistów.
Unia Unii (L’Unione), skupiającej ugrupowania centrowe, centrolewicowe i komunistyczne, przewodniczył były szef Komisji Europejskiej Romano Prodi.