Frankie Goes to Hollywood dokończyli tournée w starym składzie, ale tuż po jego zakończeniu Holly Johnson definitywnie opuścił zespół.

Johnson postanowił zacząć solową karierę. Dostał propozycję podpisania kontraktu z wytwórnią MCA Records, jednak firma ZTT Records próbowała zatrzymać muzyka u siebie. Oczekiwała, że wokalista będzie wydawał swoje solowe płyty w tej wytwórni, aż warunki kontraktu, opiewającego na nagranie obiecanej liczby płyt, zostaną spełnione. Finał całej sprawy miał miejsce w sądzie. Ostateczny wyrok okazał się korzystny dla Johnsona. Sąd uznał, że warunki kontraktu były zbyt restrykcyjne, dając tym samym także pozostałym muzykom Frankie Goes to Hollywood możliwość dobrowolnego opuszczenia wytwórni ZTT.

Dopiero w 1989 Johnson wydał solowy album, zatytułowany Blast, który okazał się sukcesem. Kontynuował karierę muzyczną w MCA Records, a w latach 90. zajął się malarstwem. Wydał też autobiografię A Bone in My Flute, w której wspominał lata spędzone w zespole. Paul Rutherford wydał płytę Oh World, a później wyprowadził się do Nowej Zelandii. Pozostali trzej muzycy pracowali wspólnie i próbowali bezskutecznie reaktywować Frankie Goes to Hollywood z różnymi wokalistami.