Będąc kaznodzieją, a jednocześnie pisarzem i poetą religijnym (lata 1914–1918 wiersze, szkice historyczne i teksty publicystyczne) rozpoczął pracę – początkowo w Dieburgu, a następnie w Werne, Sterkrade i Krefeld, m.in. wśród polskich emigrantów zarobkowych. Od 1916 pełnił także obowiązki kapelana więźniów i jeńców wojennych, głównie Polaków.

Następnie został wysłany na naukę języka polskiego do klasztoru kapucynów w Warszawie, gdzie przybył 2 marca 1918, pozostając w nim już na stałe, przyjmując potem (prawdopodobnie na początku lat 30.) obywatelstwo polskie i spolszczając swoje nazwisko Koplin na Kopliński. W liście z 21 marca 1918 do westfalskiego ojca prowincjała po przybyciu do Warszawy napisał m.in.:

Ze szczególnym namaszczeniem celebrował Eucharystię. W Warszawie cieszył się sławą dobrego spowiednika. Z jego posługi korzystali m.in. nuncjusze w Polsce: Achille Ratti, przyszły papież Pius XI, kard. Lorenzo Lauri, kard. Francesco Marmaggi czy abp Filippo Cortesi oraz liczne duchowieństwo: kard. Aleksander Kakowski, bp Stanisław Gall czy bp Józef Gawlina. Przede wszystkim zajmował się jednak działalnością wśród ubogich, dla których kwestował, pomagał w nauce i znalezieniu pracy. Był nazywany „jałmużnikiem”, „św. Franciszkiem Warszawy” czy „opiekunem ubogich”.