[...] w jakiś czas może w dobry miesiąc po tym weselu [...] przyniósł mi Wyspiański i przeczytał scenę świeżo przez siebie napisaną, w której toczyły rozmowę dwie osoby: Włodzimierz Tetmajer i Wernyhora, opowiadał mi, że stojąc w drzwiach pokoju, w którym tańczono [...] widział na ścianie reprodukcję Matejkowskiego “Wernyhory”, od dawna zajmującego jego wyobraźnię. I zadał sobie wówczas pytanie: co by to było, gdyby nagle z tej ściany zstąpił Wernyhora, przynosząc wieść, iż wypełnia się jego proroctwo i że przyszedł czas wyzwolenia z niewoli? mały|Stanisław Wyspiański, Wernyhora, szkic do ołtarza w Katedrze Wawelskiej Oprócz Wesela, Wyspiański uczynił Wernyhorę także bohaterem rapsodu, oraz próbował umieścić go na witrażu przeznaczonym dla katedry wawelskiej. Jego kompozycja wykazuje bezpośrednią inspirację obrazem Matejki, który, jako nauczyciel Wyspiańskiego, miał na jego twórczość ogromny wpływ.
Jednakowoż w tym czasie mit Wernyhory już bardzo się rozpowszechnił w polskiej kulturze, toteż panowała ogólna świadomość przekazu jego przepowiedni.