Organizacja procesu pokazowego wymaga nie tylko kontroli nad decyzjami sędziów (brak rzeczywistej niezawisłości sędziowskiej), ale także aktywnej roli i współpracy środków masowego przekazu (prasa, radio, kroniki filmowe, telewizja itd.) w manipulowaniu opinią publiczną. W ten sposób w odbiorze społecznym oskarżonymi w procesie pokazowym stają się nie tylko konkretni podsądni, ale cała grupa społeczna, przeciw której proces został zorganizowany (np. członkowie określonej partii politycznej, inżynierowie, lekarze pochodzenia żydowskiego, księża, drobni przedsiębiorcy, ludzie wierzący itp.). Procesom pokazowym towarzyszą zwykle sztucznie wywoływane i nagłaśniane kampanie społecznego oburzenia („nagonka prasowa”) wobec oskarżonych oraz organizowanie społecznego nacisku na sąd dla surowego ich ukarania (np. wiece załóg fabryk w ZSRR domagające się śmierci dla wrogów ludu, „spontaniczne listy od społeczeństwa” czy rezolucje intelektualistów potępiające oskarżonych). Również publiczność na sali sądowej może być specjalnie dobierana (zapełnienie sali przez aktywistów partyjnych, funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, wojskowych itp. przy jednoczesnym niedopuszczaniu na salę rodzin lub zwolenników podsądnych) i przygotowana do wywierania odpowiedniego nacisku na sąd bądź do odpowiedniej prezentacji przebiegu procesu w mediach.