Następnego dnia wyjechała z Philippą (Izą) do Bolingbroke. Było to w roku 1886. Ania bardzo przeżywała wizytę w mieście, w którym tak wiele przeżyli jej rodzice. Odwiedziła dom swoich narodzin. Była wzruszona. Obecna pani domu wręczyła jej odnalezione listy, które pisali do siebie państwo Shirleyowie. Dom był dokładnie taki, jak Ania go sobie wyobrażała. Wieczorem wybrała się na cmentarz, gdzie złożyła kwiaty na grobie swoich rodziców. Wyznała Philippie (Izie), że nie jest już sierotą...

Panna Gordon poznała pastora Jonasza Blake’a (w pierwszym przekładzie polskim: Jerzy Blake) i wkrótce została jego żoną. Diana Barry, przyjaciółka od serca, w czerwcu 1887 roku została żoną Freda Wrighta. Ania z sukcesem ukończyła studia. Kiedy wróciła na Zielone Wzgórze, Tadzio nieopatrznie powiedział jej, że Gilbert umiera. Załamana dziewczyna czuwała całą noc i wówczas zrozumiała, że już od dawna kocha Gilberta. Rozpaczała, że nie zdąży mu o tym powiedzieć. Miała wyrzuty sumienia, że nie może teraz przy nim być.

Następnego dnia parobek sąsiadów powiedział jej, że nastąpiło przesilenie i Gilbert prawdopodobnie wyzdrowieje. Kilka dni później Ania spotkała się z mężczyzną. Wyznali sobie miłość. Gilbert poprosił Anię, aby została jego żoną.