Kierował się prawdami zawartymi w Daodejing, spisanymi przez Laozi.
W swoim dziele bardzo często w sposób dobroduszny i pogodny naśmiewa się z Konfucjusza, Laozi traktuje zaś z powagą i czcią przysługującą Staremu Mistrzowi. Ponieważ Zhuangzi interesował się wolnością duchową i społeczną, w jego symbolicznych opowieściach duże znaczenie mają obie te postaci. Gdy wyzwolił się ze złudzeń, ani nadzieja, ani strach nie miały już na niego wpływu. Podstawowa koncepcja dao da się streścić jako spontaniczny i naturalny bieg rzeczy i spraw. Zhuangzi naśmiewa się z człowieka, który próbuje narzucać Dao swe słowa i czyny, a to dlatego, że próżne są wysiłki zmierzające do zdobycia podstaw znajomości motywów działania. Próżne z tego względu, że słowa nie oddają należycie i wiernie otaczającej człowieka rzeczywistości; istnieje wyraźny rozdźwięk między tym, co doświadczamy, a sposobem w jaki to przedstawiamy. W obliczu niemożności prawdziwego poznania świata Zhuangzi stawia zasadnicze pytanie: Cóż pozostaje człowiekowi czynić? Jak należy żyć? Jak określić swe miejsce w świecie, skoro język nie jest tym narzędziem, które może służyć do zdobycia wiedzy?