Podczas II wojny światowej cadyk Joel Teitelbaum został uratowany z Zagłady Żydów dzięki umieszczeniu w tzw. pociągu Kastnera, zorganizowanym przez Rezső Kasztnera w 1944 roku. Następnie udał się do Palestyny, gdzie przebywał kilkanaście miesięcy, nie zdobył jednak poparcia wśród tamtejszych Żydów i w 1947 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie założył swój dwór w Williamsburgu. Dzięki swojej charyzmie uzyskał poparcie ortodoksyjnych Żydów ocalałych z Zagłady Żydów, pochodzących głównie z Węgier, Galicji, Słowacji i Rumunii, co doprowadziło do znacznego zwiększenia roli dynastii w kształtowaniu chasydyzmu po II wojnie światowej.

Od lat 50. XX wieku grupa pozostaje w konflikcie z dynastią Belz, co spowodowane było udziałem bełskich chasydów w wyborach parlamentarnych w Izraelu. Cadyk Joel Teitelbaum oskarżył wówczas Aharona Rokeacha o syjonizm, porównując go do biblijnego Aarona, a Izrael do złotego cielca. Od tego czasu konflikt ten objawia się m.in. przez bojkotowanie przez chasydów Satmar produktów oznaczonych certyfikatami koszerności wystawionymi przez chasydów Belz.