W średniowieczu powstała legenda jakoby udał się na zachód, na wzgórza Hangu. Tam, na przełęczy Xiangu, będącej krańcem państwa chińskiego, rozpoznał go strażnik Yin Xi, który nie chciał go przepuścić zanim nie spisze on swej nauki, by nie uległa ona zagubieniu. Wtedy to Laozi, zwykle przeciwny słowu pisanemu, w ciągu zaledwie 2 lub 3 tygodni napisał Daodejing, księgę, znaną również jako Laozi wuqian wen (老子五千文) czyli „Księgę 5000 znaków Laozi”, bo z tylu właśnie znaków się składa. Po napisaniu księgi Laozi odjechał na zachód, dosiadłszy wołu (stąd często jest przedstawiany na tym zwierzęciu) i nikt już nigdy więcej o nim nie słyszał. Dożył ponoć sędziwego wieku, umarł około 500 r. p.n.e., (czyli przeżył przeszło 100 lat).

Dokładny czas i miejsce jego śmierci pozostają nieznane. Jeden z popularnych przekazów głosi, że zawędrował do Indii, gdzie osobiście uczył Siddharthę Gautamę, którego spotkał medytującego pod drzewem bodhi. W wyniku tej nauki Gautama doznał oświecenia i stał się Buddą. Inne źródła podają, że mistrz wcale nie opuścił Chin i jego grób znajduje się na terenie tego kraju, w rodzinnej wiosce, obecnie noszącej nazwę Luyi. Pochowano tam ponoć jego i jego matkę. Miejsce to stanowi dziś wielką atrakcję turystyczną.