Na drugim okrążeniu, samochód bezpieczeństwa zjechał do alei serwisowej, a Hill w dalszym ciągu prowadził w wyścigu. Na ósmym okrążeniu, Schumacher wyprzedził Brytyjczyka na zakręcie Bus Stop i był liderem wyścigu. Swoją pozycję Niemiec zachował po pierwszych pit stopach kierowców i miał czterdzieści sekund przewagi nad Hillem. W tym czasie, na 16. okrążeniu, z wyścigu wycofał się Jacques Villeneuve.
Na 25. okrążeniu, na zakręcie Pouhon, Coulthard próbował przepuścić Schumachera, jednak przy słabej widoczności na torze, Schumacher uderzył prosto w tył McLarena i urwał przy tym prawe koło. Oba samochody znalazły się w alei serwisowej. Następnie Michael Schumacher udał się do stanowiska McLarena i krzyczał, że Coulthard "próbował go zabić". Po rozdzieleniu kierowców Ferrari i McLarena, Niemiec poszedł do sędziów, by zaprotestować. W trakcie wyścigu, stewardzi zastanawiali się nad jego protestem i uznali, że to incydent wyścigowy, natomiast zażądali wyjaśnień, dlaczego Schumacher wjechał w tył samochodu Coultharda, skoro Brytyjczyk zjechał na bok, aby go przepuścić. Kierowca McLarena powrócił do wyścigu, po tym jak założono mu nowe tylne skrzydło.