Poparcie dla koncepcji zadeklarowali słynni działacze i myśliciele libertariańscy, w tym: Ron Paul, czy Walter Block. Zamiar "uciekania do Ziemi Obiecanej Wolności", nazywając to anarchosyjonizmem, skrytykował Samuel Edward Konkin III twierdząc, że nie istnieje szansa masowej przemiany, poza tą wywołaną przez etatystyczny atak na społeczeństwo w obronie status quo. Myśliciel ten twierdził, że działania te bezcelowo rozpraszają energię aktywistów.
W 2012 roku szef policji miasta Concord we wniosku do Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanów Zjednoczonych prosił o ponad 250 000 dolarów na zakup policyjnego pojazdu opancerzonego, twierdził że: "Mamy szczęście, że nasze państwo nie stało się ofiarą masowego zdarzenia spowodowanego międzynarodowym zamachem terrorystycznym, jednak na froncie krajowym zagrożenie jest realne i tutaj. Grupy takie jak Sovereign Citizens, Free Staters i Occupy New Hampshire są aktywne i stanowią codzienne wyzwania.".