Jeden z milicjantów przyznał nawet, że „Inka” udzieliła mu pierwszej pomocy, gdy sam został ranny.
3 sierpnia 1946 Danuta Siedzikówna została skazana przez Wojskowy Sąd Rejonowy kierowany przez majora Adama Gajewskiego na karę śmierci. Wyrok ten był sprzeczny z ówcześnie obowiązującym prawem, gdyż „Inka” w chwili popełnienia zarzucanych jej czynów nie miała ukończonych 18 latDekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 23 września 1944 r. – Kodeks Karny Wojska Polskiego () w art. 69 § 2 stanowił: „Do nieletnich nie stosuje się kary śmierci”.. Obrońca Danuty Siedzikówny, Jan Chmielowski, wystąpił do prezydenta Bolesława Bieruta z prośbą o łaskę. Dokument ten został zredagowany i podpisany przez obrońcę, przy czym został częściowo napisany w pierwszej osobie. „Inka” odmówiła samodzielnego napisania takiego wniosku. Mimo zbyt młodego wieku i braku dowodów winy, Bolesław Bierut 19 sierpnia odmówił skorzystania z prawa łaski. W grypsie do sióstr Mikołajewskich z Gdańska, krótko przed śmiercią, „Inka” napisała: Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba.